Literatura japońska 2: podsumowanie wyzwania letniego

Trzy letnie miesiące minęły i termin wyzwania dobiegł końca. Nie wiem, czy spowodowane jest to tym, że nie lubicie czytać japońskich opowiadań (albo opowiadań w ogóle), czy też zapomnieliście o wyzwaniu, oczarowani cieplutkim słońcem, a może to moje wakacyjne zniknięcie niemal z Sieci jest powodem takiej a nie innej sytuacji, grunt, że wyzwanie, w porównaniu choćby z poprzednią edycją, wypadło bardzo słabo.

Ogólne wyniki prezentują się tak:

  • uczestników zgłoszonych do wyzwania: 5
  • uczestników, którzy rozpoczęli wyzwanie: 3
  • uczestników, którzy ukończyli wyzwanie: 1
  • liczba zamieszczonych recenzji: 4

Losowania robić nie trzeba, jak widać. Jedyną osobą, która wywiązała się z zadania, jest Chihiro – przeczytała dwa tomiki opowiadań: “After the Quake” (Wszystkie boże dzieci tańczą) H. Murakamiego oraz “March was made of Yarn”, antologię zawierającą opowiadania nie tylko japońskich pisarzy, ale i pisarek (tym samym zmieściła się w ramy przeczytania przynajmniej jednego opowiadania napisanego przez kobietę). Połowicznie z zadania wywiązały się Sayuri i Monotema, czytając wspomniany już zbiór opowiadań “Wszystkie boże dzieci tańczą”. (Jak widać, Murakami cieszy się niesłabnącym powodzeniem.) Szkoda, że nie znalazło się więcej chętnych i więcej nazwisk japońskich pisarzy nie zostało odkrytych. Ale, być może do następnego razu. ;)

Cieszę się, że wspomniane osoby wzięły jednak udział w zabawie; czytanie waszych wrażeń z lektury było naprawdę przyjemne. Chihiro natomiast proszę o podanie mi (nowego) adresu, bym mogła przesłać obiecaną w ramach wyzwania drobnostkę.

Wyzwanie czytelnicze, edycja letnia. Czytamy japońskie opowiadania

Witajcie!

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie dziś deszczowo i burzowo. Niemniej, zaczęło się kalendarzowe lato, a na lato mam dla Was propozycję czytelniczej zabawy. Pomyślałam, że czas wrócić na chwilę do literatury japońskiej i że Was również do tego zachęcę. A że latem nie zawsze ma się ochotę na długie lektury, proponuję poczytać opowiadania. Zresztą, opowiadania to wspaniały gatunek, ale jakoś tak trochę po macoszemu traktowany: bo są za krótkie, bo się kończą, zanim się porządnie zaczną, bo trudno je zrozumieć. Jednak – dajmy im szansę.

Zatem, na najbliższe trzy miesiące proponuję przeczytanie trzech opowiadań trzech różnych autorów, a żeby nie było zbyt prosto, przynajmniej jedno opowiadanie musi być autorstwa kobiety. Czemu? Bo kobiety mają inny punkt widzenia i warto go poznać/porównać – po prostu. Są chętni? Jeśli tak, zapraszam do zapoznania się z zasadami wyzwania (poniżej) i oczywiście do lektury. Udanej zabawy!

(more…)

  • © COPYRIGHT

    Header: (zdj.) Brock Nicholson
    Baner1: fragment tekstu z Kojiki
    Baner2: (zdj.) Maciej Dębiński

  • Statystyka

    • 13,492 odwiedzin/-y